IX RELACJE Międzypokoleniowe Spotkania Teatralne
Ogólnopolski konkurs na najlepszy spektakl międzypokoleniowy dla amatorskich grup teatralnych
IX RELACJE z „możliwością schronienia”
Możliwość schronienia jako leitmotiv RELACJI IX Międzypokoleniowych Spotkań Teatralnych w Stalowej Woli wybraliśmy z nadzieją, iż uda nam się spędzić trzy festiwalowe dni w bezpiecznej przestrzeni, skupieni na budowaniu relacji, gromadzeniu ich zapasów na zaś, dbaniu o dobrze spędzony czas.
Obejrzymy 12 konkursowych spektakli przywiezionych z całej Polski oraz jeden ze Stalowej Woli. Ocenią je jurorzy profesjonalni, młodzi adepci sztuki krytycznej oraz publiczność. Na deser spektakl „Nieostrość widzenia” Ewy Ziętek, która także zasiądzie w jury konkursu obok Magdy Grąziowskiej, Lecha Śliwonika i Łukasza Drewniaka.
Rozważymy czym jest dla nas możliwość schronienia podczas rozmowy z Aleksandrą Smusz, autorką artykułu „Wariacje na temat starości w opowiadaniach Brunona Schulza”. Uczestnicy zadbają o własne relacje podczas warsztatów „Teatr i troska. W poszukiwaniu schronienia". Idea festiwalu zamknięta w sztuce plakatu, zagości na wystawie w Galerii Tło Miejskiego Domu Kultury.
Zapraszamy do Stalowej Woli, by odkryć możliwości dla naszej osobistej potrzeby schronienia.
Bezpłatne wejściówki na spektakle konkursowe do odbioru w sekretariacie i kasie MDK oraz w RDK „Sokół”.
„Stróżki” to spektakl w wykonaniu Skansenu Teatralnego, inspirowany prozą José Donoso „Plugawy ptak nocy” oraz osobistymi doświadczeniami aktorek. Zanurzamy się w jednym czasie, w jednej przestrzeni, choć niosąc ze sobą własne historie, potrzeby i oczekiwania. Spektakl opowiada o samotności, starości, spełnieniu, niespełnieniu, strachu, nadziejach, godności, empatii i potrzebie zapisania siebie w pamięci innych. Stawiamy pytania o przyszłość, tę bliższą i dalszą, na które nie ma jednej dobrej odpowiedzi, a na które każdy z nas będzie musiał kiedyś odpowiedzieć. „Co zrobię? Co chcę? Czy mogę?”. Spektakl przyjmuje formę obrazów zamkniętych w tragikomiczny nawias. Zarówno widzowie, jak i aktorki mierzą się z akceptacją nieuchronnego końca – ciemności. „Stróżki” to podróż przez wspomnienia i historie, po nieznaną przyszłość. Choć ciemność jest końcem podróży, droga może być wypełniona pięknem odkrywania siebie i świata. Nie bójmy się tej drogi.
W zwyczajnym mieszkaniu, podobnym do setek innych, na wysokim piętrze, z dala od uszu przechodniów, dochodzi do niezwykłej rozmowy – pełnej szczerości i intymności. W „Pokocham ją siłą woli” przed widzem otwierają się drzwi tego mieszkania, zapraszając do rozgoszczenia się w nim. Goście stają się świadkami dialogu, który może zaintrygować, poruszyć, wywołać dyskomfort, onieśmielić, ośmielić, coś zmienić lub nie zmienić nic.
Są takie role w teatrze, które każdy chce zagrać – jak np. postać Hamleta. Prestiż, sława, pieniądze. Ale są też role, za którymi nikt specjalnie nie przepada. Z takim właśnie problemem spotyka się Anna – młoda, ambitna szefowa gminnego ośrodka kultury, która postanowiła wskrzesić dawno zapomnianą tradycję kolędowania. Nikt nie chce zagrać Heroda...
Monodram „Cudawianki” powstał na bazie pieśni ludowych, których rodowodem, jak napisała Eliza Orzeszkowa, są „serca tęskniące, myśli uciśnione, instynktowe rwania się ku lepszemu życiu”. Prosto z serca młodej dziewczyny, przeradzającej się w kobietę, o pragnieniu bycia kochaną i sile miłości. A to wszystko uwite w teatralnej formie.

„Łysa śpiewaczka” to jedna z najważniejszych sztuk teatru absurdu. Zwraca uwagę na miałkość codziennej komunikacji – coraz częściej rozmawiamy, wypowiadając jedynie słowa i zdania, za którymi nie kryje się żadna treść. Współczesny świat bombarduje nas komunikatami, frazami i frazesami, które zaśmiecają nasze życie, nie wnosząc nic wartościowego. Czy możemy znaleźć schronienie przed tą napływającą zewsząd papką miałkości? Mimo poważnie stawianych pytań, „Łysa śpiewaczka” w wykonaniu teatru Ad Hoc to solidna dawka absurdalnego humoru, który jednocześnie zachęca do refleksji nad rzeczywistością.
.jpg)
Szóstka maturzystów pragnie dostać się na aktorstwo. W tym celu organizują imprezę, na której nagrywają selftape'y inspirowane „Oresteją” Ajschylosa. Każde z nich wciela się w inną postać, z którą czuje osobiste powiązanie. Monologi postaci antycznych ulegają reinterpretacji – Orestes, mówiąc o końcu świata, który zna, myśli o zmianach klimatycznych, a Elektrę, która przywołuje okoliczności śmierci siostry, dręczy myśl o tym, jak wiele kobiet dzisiaj dzieli jej los. „Oresteja” w rękach nastolatków staje się potężną bronią. Wyostrza ich aparat krytyczny, pozwala dostrzec to, co ich boli w dzisiejszym świecie, i precyzyjnie to zaatakować. Pod ostrzał krytyki trafia też środowisko teatralne. To wielka niewiadoma – pytanie zawieszone w powietrzu, dotyczące ich wspólnej przyszłości. W naszej „Orestei” nie ma dorosłych – są tylko nastolatkowie i bóstwa, ponieważ jedni mają dużo wspólnego z drugimi.

W pierwszym akcie Faustyna Baran opowie o oblężeniu, głodzie i sile przetrwania za pomocą ciasta na chleb. Wojna z perspektywy kobiety to przede wszystkim głód. Dla niej, dla żony i matki zamkniętej w najstraszniejszym oblężeniu, wojna to rosnąca pustka, nicość, która zabiera wszystko, nawet miłość – najpierw do zwierząt, potem do innych ludzi i własnej rodziny. Głód w monodramie Faustyny Baran staje się codziennością, zjawiskiem, które zaczyna być oswajane, organizowane, racjonowane, ale nie daje się kontrolować. W tym strasznym świecie bohaterka i jej dziecko przetrwają jako nieliczni, ale czy ocaleją? Co zostawią następnym pokoleniom? Natomiast Historia Poli Nireńskiej to opowieść o urodzonej w Warszawie żydowskiej artystce, która tańczyła w czasach totalitaryzmu w Niemczech, Austrii i Włoszech. To historia kobiety, która w przedwojennej Polsce doświadczyła antysemityzmu, niemal całą rodzinę straciła w Zagładzie, a po wojnie poślubiła Jana Karskiego, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. To opowieść o upartym pokonywaniu kolejnych barier na drodze do wolności i niezależności. Spektakl zadaje pytanie: czy dla dzisiejszego pokolenia istnieje ryzyko powtórzenia historii w stosunku do tych, którzy są „inni”? Jak walczyła o własną tożsamość młoda kobieta 100 lat temu, a jak robi to obecne pokolenie?

„WIR” to spektakl z gatunku teatru tańca i ruchu, realizowany w całości przy muzyce zespołu K-Essence granej na żywo. Głównym tematem spektaklu jest walka jednostki o odnalezienie własnego „ja” we współczesnym świecie. Szczególną uwagę zwraca na problem nierówności społecznej. Konsumpcjonizm oraz ocenianie własnej wartości na podstawie stanu posiadania i wyglądu to motywy przewodnie libretta.
Dramatyczna sytuacja powodziowa w południowo-zachodniej Polsce nie pozwala nam przejść obojętnie wobec tragedii mieszkańców tego regionu. Otwierając nasze serca, prosimy uczestników festiwalowych spektakli oraz wszystkich ludzi dobrej woli o dostarczanie do MDK i RDK „Sokół” artykułów spożywczych, higienicznych i rzeczowych. Zbiórka darów we wskazanych miejscach ma też ułatwić osobom zamieszkującym w ich sąsiedztwie dołożenie swojej cegiełki życzliwości.
23 września wszystkie dary przekażemy potrzebującym z terenów dotkniętych przez żywioł.
W ramach akcji można dostarczać następujące produkty:
Żywność długoterminowa:
• konserwy mięsne i rybne
• makarony, ryż, kasze
• cukier, mąka, płatki śniadaniowe
• woda butelkowana, soki
• olej, oliwa, przyprawy
• żywność dla dzieci (kaszki, słoiczki)
• produkty hermetycznie zapakowane (np. bakalie, batony energetyczne)
Środki chemiczne i higieny osobistej:
• proszki do prania, płyny do naczyń
• środki czyszczące (płyny, żele, środki do dezynfekcji)
• mydła, szampony, żele pod prysznic
• szczoteczki i pasty do zębów
• ręczniki papierowe, chusteczki nawilżane
• środki higieniczne dla kobiet oraz pieluchy dla dzieci
Rzeczowe:
• mopy, wiadra, szczotki, baterie, powerbanki
UWAGA! Nie zbieramy odzieży ani pieniędzy.