Pół wieku „razem”. Historia „Społem”, która jest historią Stalowej Woli
50 lat to nie tylko jubileusz firmy. To pięć dekad zapachów, smaków, codziennych zakupów, spotkań i ludzi, którzy zmieniali Stalową Wolę. Stalowowolska „Społem” Powszechna Spółdzielnia Spożywców świętuje pół wieku działalności. Choć zmieniły się czasy, technologie, zwyczaje zakupowe i konkurencja, jedno pozostało niezmienne, przekonanie, że w handlu i gastronomii najważniejszy jest człowiek.
Jubileuszowe uroczystości, które odbyły się 5 września w Spółdzielczym Domu Kultury, były okazją nie tylko do wspominania minionych lat, ale przede wszystkim do spojrzenia na „Społem” jako części historii Stalowej Woli. Tę historię można opowiedzieć przez sklepy, piekarnie, restauracje i miejsca, które przez dziesięciolecia wpisywały się w rytm życia mieszkańców.
Lata 70. były dla Stalowej Woli czasem niezwykłego rozwoju. Miasto szybko się rozbudowywało, przybywało mieszkańców, pracowników Huty Stalowa Wola i nowych rodzin. Potrzebna była nie tylko infrastruktura przemysłowa i mieszkaniowa, ale także cała codzienna tkanka miasta, miejsca, w których można było zrobić zakupy, zjeść obiad, spotkać się czy spędzić czas. I właśnie tę przestrzeń wypełniło „Społem”.
Podczas jubileuszu mocno podkreślił to prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny, który wskazywał, że rozwój spółdzielni był jednym z elementów budujących nowoczesne miasto.
- Kiedy patrzymy na te 50 lat, to widzimy Miasto Stalowa Wola, które w latach 70. przeżywa niesamowity rozkwit. Miasto, które wtedy bardzo mocno się rozbudowuje, kiedy przyrasta liczba mieszkańców. I wtedy to właśnie spółdzielnia Społem jest tym podmiotem, który sprawia, że miasto Stalowa Wola ma ważne, niezbędne zaplecze do tego, żeby być miastem przyjaznym.
Prezydent przypomniał również miejsca, które dla kolejnych pokoleń stalowowolan stały się częścią miejskiej pamięci, w tym Arkadię, gdzie można było nie tylko coś zjeść, ale także spotkać się i spędzić czas. To właśnie jest jedna z najbardziej interesujących perspektyw tego jubileuszu: „Społem” nie budowało wyłącznie biznesu. Współtworzyło codzienność miasta.
Przez pół wieku zmieniło się niemal wszystko. Model handlu, oczekiwania klientów, sposób prowadzenia biznesu, technologie i konkurencja. Nie zmieniła się natomiast potrzeba bliskości. Dzisiaj o sile „Społem” decydują nie tylko produkty, ale również miejsca i ludzie. Prezydent Lucjusz Nadbereżny zwrócił uwagę na charakterystyczny przykład, sklep Super-Sam Lux, który pokazuje, że obiekty powstałe przed dekadami mogą otrzymać nowe życie i nadal być ważną częścią miejskiej przestrzeni.
- Te obiekty, które były budowane 45 czy 40 lat temu, zmieniały przestrzeń miasta, a dzisiaj ją upiększają - podkreślał prezydent.
Współczesne „Społem” to także to, czego nie da się zmierzyć powierzchnią sklepu czy wynikiem finansowym. To zapach świeżego chleba docierający o poranku w rejonie Młodynia czy ulicy 1 Sierpnia. To pierogi i dania serwowane w Kaprysie. To ekspedientka, którą klient zna od lat. To zwykłe „dzień dobry”, uśmiech i rozmowa, których nie zastąpi nawet najlepiej zaprojektowana aplikacja zakupowa. W czasach, gdy handel coraz częściej staje się bezosobowy, właśnie ta ludzka strona „Społem” może być jego największą przewagą.
Jubileuszowe spotkanie było również podziękowaniem dla ludzi, którzy przez pięć dekad budowali spółdzielnię. Jak podkreślano podczas uroczystości największą wartością spółdzielni są ludzie. To pracownicy przez lata, często w trudnych i wymagających warunkach, zapewniali ciągłość działalności. Równie ważni pozostają klienci, bez których żadna spółdzielnia nie mogłaby przetrwać kolejnych dekad.
W programie jubileuszu znalazła się projekcja filmu opowiadającego historię stalowowolskiej spółdzielni.
O jej przeszłości i przyszłości mówił również prezes Jacek Nowicki, który kieruje „Społem” od 19 lat. Sobotnie świętowanie było także okazją do uhonorowania osób związanych ze spółdzielnią. Ryszard Jaśkowski, były prezes stalowowolskiego „Społem”, a obecnie prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców „Społem”, wręczył siedem odznak „Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego” oraz trzynaście odznak „Zasłużony dla Społem”. Ponad 50 byłych i obecnych pracowników otrzymało natomiast wyróżnienia, podziękowania i listy gratulacyjne, które były symbolicznym ukłonem w stronę kolejnych pokoleń tworzących spółdzielnię.
Dziś wyzwaniem nie jest już budowanie sieci sklepów w szybko rozwijającym się mieście. Rynek wygląda zupełnie inaczej. Lokalne spółdzielnie konkurują z wielkimi, międzynarodowymi sieciami, dysponującymi ogromnym kapitałem, rozbudowaną logistyką i potężnymi budżetami marketingowymi.
Jednym z najbardziej symbolicznych momentów uroczystości było wręczenie przez prezydenta Lucjusza Nadbereżnego Złotego Herbu Miasta Stalowej Woli jako wyrazu uznania za działalność i wkład spółdzielni w rozwój miasta.
- Chciałbym bardzo serdecznie podziękować i nisko się ukłonić wszystkim byłym i obecnym pracownikom „Społem”. Jeżeli dzisiaj patrzymy na Miasto Stalowa Wola, na to, jakim jest pięknym i rozwijającym się miastem, nie byłoby to możliwe, gdyby nie pokolenie ludzi, którzy właśnie w tamtych latach 70., 80. i później, w kolejnych dekadach, w trudnych czasach wykonali tak ciężką, wręcz gigantyczną pracę. Dziękuję również obecnemu zarządowi i radzie nadzorczej za tak dobre prowadzenie spółdzielni w realiach współczesnego rynku – zaznaczył prezydent.
Jubileusz „Społem” nie był więc jedynie spojrzeniem wstecz. Był także pytaniem o przyszłość.
Czy lokalna spółdzielnia może skutecznie konkurować w świecie zdominowanym przez wielkie sieci? Stalowowolska historia pokazuje, że tak, jeśli potrafi się zmieniać, nie tracąc własnej tożsamości.
„Społem” przetrwało kolejne epoki: gospodarkę centralnie planowaną, transformację ustrojową, narodziny wielkich sieci handlowych i cyfrową rewolucję. Dziś nadal jest obecne na ulicach Stalowej Woli.
I być może właśnie dlatego jubileusz 50-lecia jest czymś więcej niż rocznicą. To opowieść o mieście, które się zmieniało, i o spółdzielni, która nauczyła się zmieniać razem z nim.
A najlepszym podsumowaniem tych pięciu dekad pozostają dwa słowa, które od początku są wpisane w nazwę i ideę spółdzielczości: Społem. Razem.